Wizualizacje AI potrafią wyglądać dobrze na pierwszy rzut oka, ale potrafią też „zmyślać” detale. Dlatego traktuj je jako szybki podgląd do internetu i testów, a nie jako materiał sprzedażowy, który ma budować zaufanie i iść w szeroką dystrybucję.
Co może pójść nie tak w AI, nawet gdy kadr wygląda okej:
1. Zniekształcone twarze i sylwetki oraz dziwne dłonie, czyli coś, co od razu obniża wiarygodność.
2. B łędy w detalach architektury, na przykład okna, balustrady, schody lub perspektywa, które nie trzymają logiki.
3. Niespójność między ujęciami, bo w kolejnym kadrze „ten sam” budynek potrafi mieć inne elementy.
4. Ryzyko w materiałach premium i druku, bo artefakty, które na telefonie są niewidoczne, w druku wychodzą od razu.
Wniosek jest prosty: AI jest dobre, gdy chcesz szybko odświeżyć materiały i przetestować kierunek. Natomiast gdy potrzebujesz wizualizacji sprzedażowych, które mają być bezpieczne i dopracowane w każdym detalu, wybierasz produkcję ręczną.